witam na stronie
PLECAKOWCÓW
Najtańszą i najciekawszą formą poznawania i zwiedzania Świata jest wędrowanie z plecakiem. Plecakowcy dzielą się na młodzież i ludzi w "sile wieku" po pięćdziesiątce, do kórych i ja należę. Między tymi "widełkami", raczej rzadko widzi się osoby podróżujące z plecakiem, wędrujące z miejsca na miejsce... Mają wtedy inne obowiązki...
Chciałbym, aby ta strona pomogła w podjęciu decyzji samodzielnego podróżowania. Jazda z plecakiem "w ciemno", nie musi oznaczać spania pod płotem. Zawsze można coś znaleźć i przeżyć.
Również wyjazd za granicę, nie wiąże się z większym niebezpieczeństwem niż pójście na wiejską zabawę, czy spacer w nocy po ulicy Brzeskiej w Warszawie.
Strona miała być współtworzona również przez "czytaczy", ale jakoś niezbyt chętnie korzystano z tej możliwości, więc teraz, po zmianie wyglądu zlikwidowałem tę opcję.
Jeżeli, jednak ktoś chciałby zamieścić swoją pisaninę, to zawsze może podesłać do mnie materiały, a ja je odpowiednio "udekoruję" i umieszczę we właściwym dziale.
Strona została od początku do końca zaprojektowana i wykonana przeze mnie. Chciałbym podziękować Pani Eli za cierpliwość i uwagi, dzięki czemu wygląda, jak wygląda.
ZAJAWKA
ISLANDIA...
Nie powiem, że zawsze, ale ciekawiła mnie ta wyspa. Eryk Rudy, wikingowie, ich podróże i poszukiwanie nowych ziem, rozpalały moją wyobraźnię.
Kiedy wybuchł wulkan Eyjafjallajökull w 2010 roku i miałem okazję pojechać do Izraela za niewielkie pieniądze, zaciekawienie odżyło. No i pojechaliśmy.
Dolina Białej Wody...
Dolina ma 7 kilometrów długości. Idę cały czas pod górę. Robi mi się ciepło. Wreszcie dochodzę do leśniczówki, za którą zaczyna się szlak. Tutaj drzewa cofnęły się, albo lepiej – człowiek je cofną i zrobił wielką polanę. Zatrzymuję się na moment aby napić się wody ...
WENEZUELA
To kraj zatrzymany w naszych latach 70... Tyle, że u nas nie było nigdy takiego złodziejstwa i tumiwisizmu, jak w Wenezueli. Nadal budują SOCJALIZM!!! Kraj piękny, tyle, że ludzie... Nic im sie nie chce. Większości...
Z PLECAKIEM PO WYSPACH GRECKICH
Bilet charterowy do Heraklionu kupiłam w biurze podróży za grosze kilka dni przed odlotem, pakowałam plecak w pośpiechu, był 3 września i miałam spędzić ponad dwa tygodnie na wyspach greckich.
DZIEŃ PIERWSZY
Czekamy na przewodnika. Niezbyt długo...
czytaj dalej
AGRA
Noc upłynęła bardzo miło i przyjemnie. Spałem, jak zwykle z dwiema kobietami na jednym łóżku. Chciałem się poświęcić, bo Pani Ela narzekała na środkową pozycję i zająć jej miejsce, ale moja propozycja została odrzucona. Nie, to nie! czytaj dalej
A T E N Y
Wreszcie się wybraliśmy. Miała być Tajlandia, ale wyszły Cyklady. Wydaje mi się, że finansowo wyszło na jedno, chociaż Pani Ela zarzeka się, że taniej. Samolot do Aten był o czasie, więc w hotelu znaleźliśmy się po południu.czytaj dalej


