|
JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL
Malta po sezonie to jest to czego oczekiwałem: ciepło, cicho i mało ludzi. Przyleciałem z Frankfurtu ok. południa (Lufthansa – 1700PLN). Po krótkiej odprawie paszportowej przejazd na dworzec autobusowy.
Malta po sezonie to jest to czego oczekiwałem: ciepło, cicho i mało ludzi. Przyleciałem z Frankfurtu ok. południa (Lufthansa – 1700PLN). Po krótkiej odprawie paszportowej przejazd na dworzec autobusowy. Myślałem że tam jest kręcony ja kiś film, bowiem na placu (z ładną fontanną) stało bardzo dużo starych autobusów jakby wyjętych z filmu lat 50-tych. Stare (w większości) landary jeżdżą do wszystkich zakątków wyspy. Są względnie tanie (czego nie można powiedzieć o innych cenach).
Najdłuższy odcinek, z dworca do CIRKEWWA to tylko 35min.(bilet 0,3LM) Potem promem na GOZO (1,75LM w obie strony). Po przyjeździe do VICTORII niemiła niespodzianka. W mieście nie ma hoteli (tzn. czynnych po sezonie). Podobnie jest w innych miejscowościach. Nie pozostało mi nic innego jak udać się do pobliskiego XLENDI (czyt. SZLENDI). Tam w SERENA HOTEL wziąłem jedynkę za 8LM (brrr...). Sama miejscowość jest prawie pusta o tej porze. Turystów bardzo niewielu (i bardzo dobrze). Rano można oglądać bajeczne wschody słońca nad niedaleko położonymi , pionowymi klifami. To dosyć miłe zajęcie zwłaszcza że przed 8.00 i tak wszystko jest nieczynne, nawet nie ma gdzie napić się kawy.
 Początkowo zamierzałem wypożyczyć rower ale odstąpiłem od tego na rzecz chodzenia piechotą. Powód jest jeden: teren bardzo nierówny, ciągle z góry lub pod górę do tego drogi w fatalnym stanie. Poza tym lubię chodzić polnymi ścieżkami takimi jak dla osłów, niezależnie na czterech czy na dwóch nogach. Taka właśnie ścieżka (bardzo malownicza) wiedzie z XLENDI do DWEJRA. Stromy klif oferuje fantastyczne widoki. DWEJRA to oczywiście AZURRO WINDOW (miejsce prezentowane w każdym folderze). Ładny obrazek, ale jak wiele tego typu miejsc na świecie, zadeptany i zakrzyczany przez turystów. Najładniej wygląda z daleka. Na szczęście po sezonie jest trochę luźniej. Tego dnia było tak gorąco że musiałem kupić czapkę. Nie spodziewałem się że w listopadzie będzie ok. 30 stopni.
VICTORIA małe, sympatyczne m iasteczko. Z centralnego miejsca tzn z cytadeli, ciekawy widok na całą GOZO. O tej porze roku wszystko jest suche, prawie nie ma zieleni. Sama VICTORIA to stare miasteczko a jej najstarsza część robi fantastyczne wrażenie. Kręte, wąskie, (czyściutkie) uliczki pozwalają przenieść się wyobraźnią do bardzo odległych czasów. Do tego prawie nie ma ludzi. W południe wygląda jak wymarłe miasto. Inne, równie sympatyczne wrażenie robi po zmierzchu, kiedy te same uliczki są oświetlone wątłym światłem ulicznych latarń (prawie bajka). Wieczorem uliczki trochę ożywiają się w sam raz na tyle aby tchnąć trochę życia w stare, szacowne mury.
|