Warszawa: Pogoda - Wirtualna Polska
Aktualna prognoza pogody dla całej Polski, Europy i Świata. Temperatura, deszcz, Słońce, śnieg, wiatr... o tym się dowiesz w naszej prognozie pogody. Pogoda na lato, jesień, zimę i wiosnę.
Wirtualna Polska S.A. - wp.pl
  • Warszawa

    Częściowe zachmurzenie i bez opadów.
    temp. max: 17°C
    temp. min: 10°C
    Wiatr wsch
    21.6 km/h
    Wsch. słońca 05:58
    Zach. słońca 19:08
                                  więcej>> pogoda.wp.pl

Losowe zdjęcia z galerii

Delos44
Image Detail
Jemen-38
Image Detail
Ruskie pierogi... - część pierwsza Drukuj Email
Wpisany przez Piotr Wojtkowski   
Spis treści
Ruskie pierogi...
cz.1
cz.2
cz.3
Wszystkie strony

Kartofelki stygną na balkonie, a ja sobie wrzucam pokrojoną słoninkę i cebulę na patelenkę. Mają się podsmażyć. Jest to bardzo ważna czynność, bo odrobina nieuwagi i cebulka zostanie spalona. Kiedy zaczyna skwierczeć na patelni i zmieniać kolor na ciemnobrązowy, mieszam ją drewnianą szpatułką, tak aby się równomiernie opaliła. Zapach rozchodzi się po cały mieszkaniu...

Zjawia się teściowa i złymi oczkami patrzy się na to co ja robię.

- Pierogi robisz? - pyta

- Pierogi. - stwierdzam.

- Mój mąż nigdy nic nie robił... - mówi

-Trzeba było sobie wymienić. - jestem świnia, ale mam zły dzień, więc się mszczę za winy niepopełnione...

Babcia idzie do siebie i tam mruczy mantry z różańca.

Wyciągam stolnicę. Zaczyna się, to czego nie lubię najbardziej - wałkowanie.

Aby jednak, jak najbardziej oddalić tę chwilę, przynoszę ziemniaki z balkonu i do gara z nimi dodaję stopioną słoninkę z cebulką oraz ser.

Ser powinien stanowić 1/3 zawartości farszu. Oczywiście, tak około, może być troszkę więcej, troszkę mniej. Generalna zasada jest taka, że kartofli ma być więcej niż sera.

Wrzucam ze dwie szczypty soli i duuużo pieprzę!!! Pani Ela lubi popieprzone! Rozdeptuję, to wszystko rozdeptywaczem do ziemniaków, ale nie na równiutko. Robię to niedokładnie, bo powinny być rozpoznawalne gruzełki ziemniaka i sera. Masa zmienia kolor na ciemniejszy w miarę dopieprzania. Oczywiście od czasu, do czasu próbuję, bo muszę wypośrodkować między smakiem Jaśnie Pani, a moim.