| Warszawa: Pogoda - Wirtualna Polska |
| Aktualna prognoza pogody dla całej Polski, Europy i Świata. Temperatura, deszcz, Słońce, śnieg, wiatr... o tym się dowiesz w naszej prognozie pogody. Pogoda na lato, jesień, zimę i wiosnę. |
![]() |
|
| Ruskie pierogi... - część trzecia |
|
|
| Wpisany przez Piotr Wojtkowski | ||||||
JPAGE_CURRENT_OF_TOTAL
Woda się gotuje, pierwsza partia do gara! Wrzucam, a właściwie zsuwam je (później muszę powycierać podłogę) do wrzątku i od razu mieszam.
Po wrzuceniu pierogów, woda przestaje się gotować. Stoję nad tym garem, jak kat nad dobrą duszą i od czasu do czasu mieszam, kiedy widzę, że opadają na dno. Podkręcam gaz, aby szybciej się zagotowały. Jak zaczynają się gotować, zmniejszam, na taki, aby tylko pyrkotały. Pyrkoczą ze dwie minuty cały czas pilnowane przeze mnie i delikatnie mieszane. Po dwóch minutach mogę je wreszcie wyciągać! Wyjmuję na płaskie talerze, łyżką cedzakową, aby ostygły. Nie mogą leżeć jeden na drugim, bo się posklejają i cała robota pójdzie w diabły... Klejenie i gotowanie powtarzam aż mi się farsz skończy. Zwykle z 30 dkg sera wychodzi mi około 50-60 pierogów. Roboty dużo. Zajmuje to jakieś dwie i pół godziny, ale to dlatego, że bardzo mi się nie chce i szukam ciągle pretekstu na przerwę, mając nadzieję, że jednak jakieś Krasnoludy się ujawnią. Po tym wszystkim - NAGRODA!!! Jedzenie ! Uśmiech na twarzy Pani Eli ! Mina Babci, która ze złymi oczkami obserwuje, jak ze smakiem pałaszujemy (jej nie smakują - za ostre) Pierogów jest tyle, że Jaśnie Pani ma jeszcze na dwa dni... Podsmaża je na słonince na brązowo i ze smakiem wchłania, ciesząc się skrycie, że ja już nie mogę. Jestem jednodniowy pierogożerca...
|







