|
Wpisany przez SARAMAK WIESŁAW
|
|
Kilka informacji praktycznych - Wizę można bez problemu kupić na lotnisku w Sanaa, kosztuje 5500 YER (1USD = 199,12 YER), nie potrzeba żadnych dodatkowych formalności. - Cudzoziemcy chcący podróżować po Jemenie zobowiązani są do posiadania zezwolenia wydanego przez tamtejsze Ministerstwo Turystyki. Należy przedstawić przewidywaną trasę podróży wraz z orientacyjnymi terminami pobytu w podanych miejscach oraz kserokopię paszportu (strona główna i strona z wizą). Na tej podstawie otrzymuje się dokument w języku arabskim. Nie wiążą się z tym żadne koszty. Warto zrobić sporo kopii bowiem na peryferiach miast, a także sporadycznie w innych miejscach, stoją posterunki wojskowe gdzie każdorazowo kopia jest zabierana (sporadycznie zdarzało się, że tylko coś spisywano i kopię oddano). Ja miałem 20 kopii i została mi tylko jedna. Biuro w Ministerstwie Turystyki wydające zezwolenia jest otwarte codziennie także w piątek. Mieści się na tyłach wielkiego gmachu ministerstwa. Przypadkowo poznany Japończyk chciał pojechać z Sanaa do pobliskiego Shibam. Ponieważ nie miał wspomnianego powyżej zezwolenia, został zawrócony na pierwszym posterunku za miastem.
- Między miastami kursują autobusy (niewiele) a także popularne taksówki zbiorowe. Najczęściej są to stare modele Peugeot-combi. Poza kierowcą jest dziewięciu pasażerów (zdarzyło się kiedyś że dodatkowo w bagażniku siedziało jeszcze dwóch chłopców). Postoje taksówek są na peryferiach miast przy drogach wylotowych w kierunku miast do których jadą. Kierowca rusza po zebraniu się kompletu pasażerów. Najlepiej wyjeżdżać rano, czym późniejsza pora tym dłużej trwa kompletowanie pasażerów ( najdłużej bo ponad dwie godziny czekaliśmy na skompletowanie pasażerów z Sanaa do Manakha). My najczęściej siedzieliśmy na ostatnim siedzeniu przeznaczonym dla trzech osób. Płaciliśmy za trzecią osobę (niewielki wydatek) i mieliśmy luz. W Taez postój taksówek zbiorowych w kierunku Sanaa jest daleko za miastem i jadąc tam inną taksówką nie należy obawiać się, że wiozą nas w niewiadomym kierunku.
- W całym kraju praktycznie nie ma alkoholu (poza melinami). Jedynym oficjalnym miejscem oferującym alkohol jest hotel Sheraton w Sanaa (butelka piwa kosztuje 12 USD)
- Kupując pamiątki na targowiskach warto zastanowić się, czy starocie (szczególnie ceramika i broń) nie mają charakteru zabytkowego. Przy odprawie na lotnisku przejrzano dokładnie bagaż pewnego Włocha i zabrano mu kilka ceramicznych naczyń. Nie pomogły tłumaczenia że kupił je na targu.
- Hotele na starówce w Sanaa kosztują około 20USD za jedynkę, tańsze hotele znajdują się w okolicach Tahrer Square (spory wybór) - Pieniądze można wymieniać praktycznie wszędzie, różnica kursu między kantorem a bankiem czy hotelem jest niewielka. Wyjątek stanowiła Manakha gdzie proponowano skandalicznie niski kurs.
- Internet jest dostępny wszędzie i kosztuje 100 YER/godz. Zdarza się, że trzeba opuścić pomieszczenie w porze modlitwy.
- W Manakha ok. 14 zaczynają gromadzić się gęste chmury i w krótkim czasie prawie nic nie widać. Jeżeli ktoś chce obejrzeć Al-Hojiaira w słońcu powinien zrobić to przed południem.
- Atrakcyjny widok na Bab Al-Yemen i starówkę za nią jest z dachu Sanaa Taj Hotel. Za wejście na dach portier żąda 300 YER.
- Do fotografowania miejscowych kobiet (oficjalnie zabronione) należy podchodzić bardzo ostrożnie. Byłem świadkiem dużej awantury, która mogła się bardzo źle skończyć, kiedy turystka usiłowała z bliska zrobić zdjęcie trzem idącym kobietom.
|