Pierwszego dnia pojechałam do Thiry stolicy wyspy. Spędziłam tam cały dzień. Godzinami mogłam wpatrywać się w przepiękny widok jaki roztacza się na całą kalderę i wysepki znajdujące się w niej. Zwiedziłam Muzeum Archeologiczne z bogatymi zbiorami jakie zostały znalezione przez archeologów na starożytnej Thirze, która znajduje się na Górze Messa Wuno.
Zbiory, jakie tam znaleziono, to liczne posągi, figurki, naczynia ceramiczne. Wszystkie przedmioty, jakie tam można oglądać pochodzą od 3000 r p.n.e. do okresu rzymskiego.
Drugim muzeum, jakie odwiedziłam było to Muzeum Prehistoryczne z licznymi kopalinami z Akrotiri, tak zwanych Pompei Greckich. Podziwiałam wspaniałą spuściznę minojskiej cywilizacji w postaci fresków, olbrzymich pitosów, naczyń... Wszystko to, co się tu znajduje pochodzi z przeszło 1500 lat p.n.e.
Oszołomiona wspaniałymi zabytkami minionych epok postanowiłam usiąść w jednej z wielu kawiarenek znajdujących się w pobliżu krawędzi wyspy z przepięknym widokiem na kalderę. Siedząc i wpatrując się we wspaniały widok popijałam kawę frape z dodatkiem lodów waniliowych, czułam się szczęśliwa, że mogę tu właśnie być i podziwiać te naprawdę nieziemskie widoki.
Następnie kluczyłam po wąskich uliczkach Thiry z ogromną ilością sklepów z pamiątkami i sklepów jubilerskich. Postanowiłam również zjechać kolejką linową w dół do starego portu, a następnie przeżyłam niesamowite wrażenia wjeżdżając z powrotem na górę na osiołku, a że są to osiołki wyścigowe jeden drugiego postanawia prześcignąć, co stanowi dodatkową atrakcję dla żądnych wrażeń turystów.
W Thirze spędziłam niezapomniany dzień pełen przygód i cieszyłam się, że zostałam tam do wieczora, bo inne wrażenie robi w dzień, a inne w nocy. Ten piękny widok - malownicze uliczki, czarujące kawiarenki... Wszystko to robi niesamowite wrażenie i nigdy nie jest się nasyconym do końca. Można tam siedzieć spacerować i podziwiać te wspaniałe widoki i nigdy nie jest dosyć.
Następnego dnia wczesnym rankiem kąpiąc się w morzu podziwiałam wschód słońca, które wyłaniało się z za góry Messa Wuno. Następnie postanowiłam wspiąć się na górę, która oddziela od siebie dwie turystyczne miejscowości Perissę i Kamari (ma wysokości 360 m n.p.m.) i właśnie na niej znajdują się pozostałości po starożytnej Thirze.
45 minutową wspinaczkę zrekompensował mi wspaniały widok, jaki rozpościera się z samego szczytu zarówno na miejscowość Perissę, jak również na Kamari.
Zwiedzając Starożytną Thirę miasto zbudowane przez Dorów w IX wieku p.n.e. rozbudowane później przez Ptolemeuszy w 300 r p.n.e. poczułam się jakbym cofnęła się wiele wieków wstecz. Podziwiałam wspaniale zachowane świątynie ofiarowane różnym bogom. Przed jedną z nich ofiarowaną Apollinowi znajduje się dziedziniec gdzie odbywały się zawody poświęcone temu bogowi.
Następnie postanowiłam zejść na drugą stronę góry do miejscowości Kamari, która jest wspaniale rozwiniętym kurortem z malowniczą promenadą, przy której znajdują się liczne kawiarenki i tawerny, a do Perisy wróciłam tak zwaną taksówką wodną, która płynie z Kamari 20 minut.

