Islandia
Już widać, że będzie gorąca rzeczka...

Islandia
Nad rzeczką...

Islandia
Skamieniały od słońca (albo - przez) TROLL

Islandia
Mostek nad rzeczką

Islandia
W rzeczce...

Islandia
W rzeczce...

Islandia
Hveragerdi - pole geotermalne

Islandia
Hveragerdi - pole geotermalneii

napisała : ELA
lipiec 2013

Hveragerdi


Islandia nie bez przyczyny nazywana jest wyspą dla koneserów piękna, a Hveragerdi to jedno z najpiękniejszych miejsc na tej wyspie.

Łatwo tu trafić jadąc obwodnicą dookoła wyspy. Miasteczko położone zaledwie 45 km od Reykjaviku na południowym krańcu wyspy, przyciąga niezwykłą urodą. Największą jego atrakcją są pola geotermalne oraz gorąca rzeka Varma.

Kiedy przyjechaliśmy tu w 2011 r, w miasteczku odbywał się festiwal kwiatów. Wyglądało to tak, jakby wszyscy mieszkańcy Islandii zebrali się tutaj i postanowili świętować. Nie mieliśmy wówczas możliwości obejrzeć okolic. Teraz będąc powtórnie, postanawiam zobaczyć wszystkie atrakcyjne miejsca w okolicy.

Pole namiotowe w Hveragerdi prowadzone jest przez jedną rodzinę. Właściciel, kiedy pytam go o drogę uśmiecha się szeroko, zaprasza mnie do biura, daje dokładną mapę okolicy i przy okazji uprzedza przed elfami i trollami, które na pewno spotkam po drodze.

Jedziemy samochodem wzdłuż rzeki do parkingu na końcu miasteczka. Zostawiamy samochód i dalej wędrujemy do góry wytyczonym szlakiem.

Na dole przy drodze znajduje się tablica z informacją, że do laguny na rzece Varma jest 3,8 km. Droga wznosi się łagodnie do góry, aby po przejściu krawędzi grzbietowej, wyprowadzić do drugiej szerokiej i niezwykle ukształtowanej doliny. Wokół ścieżki na kamienistych zboczach, znajdują się fantastycznie ukształtowane formy skalne. Domyślam się, że to ich kształty dały początek legendom o trollach i elfach. Niektóre z nich rzeczywiście przypominają twarze, czasami zabawne a czasem wykrzywione.

W opowieściach ludowych trolle zachowują postać ludzką, ale są większe, silniejsze i paskudnie wyglądają. Niektóre z nich mogą być bardzo wredne, ale znane są też przyjazne ludziom trolle. Natknąć się na nie najczęściej można w górach, jaskiniach i przy klifach. Nocne trolle muszą się strzec słońca. Jeżeli słońce ich oświetli, choćby przez chwilę, zamienią się w skały. Według wielu podań trolle wyginęły w XIX wieku. Do dziś sylwetki skamieniałych trolli można znaleźć na wybrzeżach i w górach.

Znane są przypadki konieczności zmiany planów budowlanych dróg, na przykład podróżujący między Hveragerdi i Selfoss mogą zobaczyć miejsce, które według wtajemniczonych zamieszkuje rodzina trolli na wzgórzu naprzeciw kościółka Kotstrond. W trakcie przebudowywania drogi przed wzgórzem, które miała ona przecinać, zaczęły psuć się wszystkie maszyny. Niemożliwe było kontynuowanie dalszych prac. Sprowadzono osobę potrafiącą nawiązać kontakt z istotami nadprzyrodzonymi, która stwierdziła, że wzgórze jest czyimś domem, więc drogę poprowadzono omijając siedzibę trolli.

Po przejściu następnego grzbietu krajobraz całkowicie się zmienia, znajdujemy się w zielonej dolinie, długiej i surowej. Wokół teren górski, chociaż trudno nazwać górami znajdujące się tutaj wzniesienia, są to raczej wysokie pagórki. Ścieżka wiedzie długim trawersem a cała wędrówka jest bardzo urozmaicona, gdyż droga poprzecinana jest strumykami i wąwozami. W pewnym miejscu, po lewej stronie drogi, do rzeki Varma wpływa jej niewielki dopływ, a w oddali widoczny jest duży wodospad. Niezwykłe jest to, że nad wodospadem, rozlanym na skałach, unoszą się wielkie kłęby pary.

Idziemy dalej i na horyzoncie przed nami widoczne są ogromne kłęby pary, wygląda to tak jakby całe zbocze stanowiło jedno gigantyczne ujście pary. Przed nami słynne źródła termalne z których znana jest ta okolica. Wkrótce się do nich zbliżamy, ścieżka wiedzie ponad dziurami różnych rozmiarów, z gotującą się w nich wodą. Niektóre mają rozmiary dużego basenu. Nad wszystkimi unoszą się wielkie kłęby pary wodnej. Kiedy przechodzimy w pobliżu, podmuchy wiatru kierują wydobywającą się parę na nas, raptem jesteśmy otoczeni gorącą chmurą. Ale to nie wszystko, czasami w zagłębieniach gruntu można zobaczyć kolorowe bulgoczące błota.

Rzeka Varma, tu gdzie się znajdujemy jest już dobrze ciepła, w niektórych miejscach siedzą w niej całe grupy ludzi, chętnych do wygrzania się.

Idziemy dalej do słynnych naturalnych białych lagun na rzece. Wybieramy sobie miejsce i tak jak pozostali postanawiamy się wykąpać. Temperatura powietrza nie jest wysoka, ale woda jest ciepła i kąpiel w niej przynosi wiele radości.

Rzeka jest raczej płytka ale nurt ma silny i trzeba się pilnować aby nie być zniesionym. Znajduję sobie miejsce przy malutkim lecz gorącym dopływie i siedząc w wodzie kontempluję otoczenie. Jest pięknie, a gorąca kąpiel w takim miejscu to prawdziwy bonus. Grażynka i Wojtek są zajęci robieniem zdjęć, a ja leniuchuję i czuję, że jest mi cudownie.

Niestety czas goni, chcemy jeszcze obejrzeć pole geotermalne na terenie miasteczka, więc się zbieramy. Wracamy tą samą drogą, mijając całe grupy chętnych turystów do podziwiania tego niezwykłego miejsca. Kilka osób jedzie konno, dla nich Islandia to prawdziwy raj - mnóstwo koni i miejscowi którzy te konie kochają.

Pole geotermalne znajduje się w środku miasteczka. Jest to niewielki ogrodzony placyk, na którym znajduje się mały strumyk z gotującą się wodą oraz kilka miejsc, gdzie widoczne są dziury z bulgocącą się wodą. Pozostały teren to gorącą ziemia, która na skutek ciągłego ogrzewania, mieni się całą paletą różnych barw.

Przy wejściu na pole termalne znajduje się restauracja, gdzie podaje się potrawy przyrządzone przy wykorzystaniu naturalnego ciepła ziemi. Na bocznej ścianie restauracji znajduje się urządzenie, przypominające nasze zimowe koksowniki (tylko kilkakrotnie większe) na którym można sobie samemu coś ugotować.

Dla Islandczyków Hveragerdi to nie tylko miejsce gdzie hoduje się warzywa dla całej wyspy, ale przede wszystkim jest to jedno z tych miejsc gdzie powstały ich legendy i sagi, które żyją - jak pokazuje historia z prawie 30-tonowym głazem, który w maju 2012 roku z Hellisheidi przeniesiono do ogródka jednego z parlamentarzystów.

Rodzina ukrytych elfów, zamieszkująca tę skałę poinformowała za pośrednictwem medium, że chciałaby zamieszkać w trawie. Za zgodą mieszkańców głaz przetransportowano ponad 100 km na Vestmannaeyjar i można było spokojnie kontynuować poszerzenie drogi.

Dla mnie, jako dla turystki, Hveragerdi to jedno z magicznych miejsc na Islandii, gdzie zarówno realni mieszkańcy jak i duchy tej wyspy, są niezwykle przyjaźnie nastawieni do turystów.