napisała : Ela Piskorska
16 stycznia Belur
Kompleks świątyń w Belur był naszym następnym punktem na trasie zwiedzania.
Do Belur dojechaliśmy autobusami z przesiadkami w Shinoga i Bandavar.
Nocleg znaleźliśmy w Sumukha Residency, czysty i cichy pokój w niedalekiej odległości od świątyń.
Po zmierzchu poszliśmy obejrzeć świątynie, cały plac świątynny był jaskrawo oświetlony a dodatkowo (ze względu na sobotę) puszczano z głośnika recytacje modlitw.
Pierwsze wrażenie niesamowite, dekoracje zewnętrznych ścian świątyń przyprawiają o zawrót głowy. Szczegółowe zwiedzanie zostawiliśmy na dzień następny. W drodze do hotelu kupiliśmy kawę do parzenia w punkcie, który przypominał nasze stoisko bazarowe.
17 stycznia Belur
Z samego rana poszliśmy zobaczyć świątynie.
Główna świątynia zachwyca rzeźbieniami, szczególnie tancerek i grajków, umieszczonych na skosach pod okapami. Każda z wyrzeźbionych postaci jest inna.
Na niektórych rzeźbach tancerki mają widoczne na palcach rąk i nóg pierścienie oraz bransoletki na nogach.
Zapłaciliśmy 20 rupii i pozwolono nam robić zdjęcia w środku świątyni. Specjalnie dla nas pilnujący mnich oświetlił wnętrze wielkim reflektorem. W środku rzeźby ogromnych rozmiarów, uwagę zwracał wielki kunszt wykonania rzeźb i zdobień filarów.
Po południu pojechaliśmy miejscowym autobusem do Halebib, miejscowości odległej około 15 km od Belur.
Świątynie jakie tam obejrzeliśmy są bardzo zbliżone stylem do tych w Belur, ale nie mają takich pięknych rzeźb. Obiad, który jedliśmy w miejscowej restauracyjce pobił ceną wszystkie posiłki jakie jedliśmy dotychczas, za dwa tali i dwie herbaty zapłaciłam 55 rupii!.
Wieczorem, na moją prośbę, poszliśmy ponownie zobaczyć kompleks świątynny w Belur.
Nagromadzenie piękna w tym miejscu jest oszałamiające, trudno mi się z nim rozstać. Tym razem spotkaliśmy na terenie świątyń miejscową parę wykształconych Hindusów. Wybierają się na objazd Europy i są ciekawi naszych opinii o trasie swojej wycieczki. Polecają nam obejrzenie świątyń w Mamallapuram w drodze do Chennai.