EUROPA
Nazwa Europy wywodzi się z greckiego słowa (Europe) i zwykle poprzez łacińską formę Europa weszło do niemal wszystkich języków świata. Etymologia samego terminu jest niejasna: być może pochodzi ono od (europos) - łagodnie wznoszący się, albo od asyryjskiego ereb, zachód. Inne teorie wywodzą pochodzenia nazwy od semickiego słowa oznaczającego ciemny.
Europa określana jest zwykle mianem kontynentu, co podkreśla jej odrębny od Azji charakter kulturowo-polityczny, jednak z geograficznego punktu widzenia określenie to jest nieścisłe. Niekiedy, także dla odróżnienia od Azji i przy zachowaniu tradycyjnej nazwy kontynent Europę nazywa się mianem subkontynentu. Granice Europy
Przebieg granic Europy jest przedmiotem licznych sporów i kontrowersji. Kwestia ta jest różnie rozstrzygana w nauce poszczególnych krajów, a najwięcej rozbieżności w tej sprawie występuje w nauce anglosaskiej. Polska interpretacja przebiegu granicy Europa-Azja jest zgodna z ustaleniami Międzynarodowej Unii Geograficznej.
Jedynymi granicami Europy, co do których nie ma sporów, są naturalne granice morskie na północy, zachodzie i południu. Wyznaczenie umownej granicy z Azją na wschodzie i południowym wschodzie wzbudza kontrowersje.
Powszechnie przyjęto, że Europa rozciąga się od Oceanu Atlantyckiego na zachodzie do gór Uralu na wschodzie (problem przynależności samych tych gór jest kwestią sporną). W Polsce przyjęto, iż są one częścią kontynentu), oraz od Oceanu Arktycznego na północy do Morza Śródziemnego i Morza Czarnego na południu. Największy problem stanowi wyznaczenie granic Europy na południowym wschodzie. Polska nauka, w ślad za ustaleniami MUG uważa, iż granica biegnie obniżeniem Kumsko-Manyckim, natomiast w naukach innych krajów wyznacza się kilka odmiennych wersji przebiegu tej granicy, przesuwających kraniec kontynentu w tym rejonie daleko na południe, w niektórych propozycjach o ponad tysiąc kilometrów w stosunku do ustaleń Międzynarodowej Unii Geograficznej.
POWIERZCHNIA
to 10,5 mln km2 (5,96 mln km2, bez europejskiej części Rosji). Stanowi to ok. 2% całej powierzchni kuli ziemskiej (ok. 7,5% powierzchni lądów) i Europa jako część świata jest większa tylko od Australii. Europa stanowi 1/5 Eurazji i jako jej największy półwysep jest najbardziej wysunięta na zachód.
Rozciągłość równoleżnikowa: 5600 km (79°) Rozciągłość południkowa: 4200 km (35°) Długość wybrzeży: 38 tys. km Średnia wysokość terenu: 292 m n.p.m.
Ukształtowanie powierzchni
Powierzchnia Europy jest w przeważającej części nizinna. Najniższym punktem Europy jest depresja na Nizinie Nadkaspijskiej (28 m p.p.m.). Około 74% powierzchni Europy położone jest na wysokości mniejszej niż 300 m n.p.m., blisko 1/5 obszaru ma wysokość 300-1000 m n.p.m., a jedynie 6% obszaru kontynentu leży na wysokości wyższej niż 1000 m n.p.m. Najwyższym szczytem Europy jest Mont Blanc (4811 m n.p.m.).
W geograficznej literaturze anglosaskiej, gdzie Kaukaz włączany jest do Europy, podaje się, że najwyższym szczytem jest Elbrus (5642 m n.p.m.). Wobec obowiązującej w Polsce koncepcji przebiegu granic Europy, zgodnej z ustaleniami Międzynarodowej Unii Geograficznej, podawanie Elbrusu jako najwyższej góry kontynentu jest błędem.
KLIMAT
Klimat w Europie jest znacznie łagodniejszy niż klimaty innych obszarów położonych na tej samej szerokości geograficznej. Różnica ta zauważalna jest zwłaszcza zimą, w zachodniej i północnej części kontynentu. Główną przyczyną tego zjawiska jest ciepły prąd morski Golfstrom (Prąd Zatokowy), opływający Europę od zachodu. Dzięki niemu na norweskich Lofotach istnieje największa na świecie anomalia termiczna, której wartość dochodzi do +25 °C.
Drugą przyczyną łagodnego klimatu jest przewaga wiatrów zachodnich, co w połączeniu z niemal równoleżnikowym układem najważniejszych łańcuchów górskich, powoduje, iż ciepłe masy powietrza znad Oceanu Atlantyckiego docierają głęboko na wschód kontynentu.
Strefy klimatyczne
Niemal cała Europa znajduje się w strefie klimatów umiarkowanych. W północno-wschodniej części kontynentu ma on charakter chłodny, zaś w pozostałej ciepły (morski, kontynentalny i przejściowy). Południowe skrawki Europy (półwyspy: Iberyjski, Apeniński i Bałkański oraz wyspy Morza Śródziemnego) znajdują się w strefie klimatów podzwrotnikowych (morskich, a w Bułgarii i środkowej Hiszpanii - kontynentalnych). Od klimatów umiarkowanych oddzielają je pasma górskie: Pireneje, Alpy i Bałkan.
W północnych krańcach Europy (północna Islandia, Svalbard i północno-zachodnia Rosja) panuje klimat okołobiegunowy (subpolarny).
Niezależnie od położenia wysokie oraz średnie góry posiadają własne, odmienne od nizinnych typy klimatyczne, zaliczane do klimatów górskich.
WIKIPEDIA
kupiłam w biurze podróży za grosze kilka dni przed odlotem, pakowałam plecak w pośpiechu był 3 września i miałam spędzić ponad dwa tygodnie na wyspach greckich.
Hotel z dwiema gwiazdkami, danymi chyba po znajomości, albo dawno nikt go nie kontrolował. Okolica, też raczej nieciekawa.
na prośbę moich przyjaciół, którzy tak jak ja mają wielki sentyment do Grecji.
od mojego miejsca zamieszkania znajduje się malownicza wioska skansen. Powstała około XIV wieku, założona przez górali, którzy zajmowali się w pobliskich okolicach wypasem owiec i kóz. Wieś położona jest na wysokości 500 m n.p.m. ...
ludowego a jednocześnie autentycznego czegoś dawno nie widzianego - czy może to być coś piękniejszego niż jarmark ludowy ku czci patrona Litwy w dzień jego imienin?
To znaczy, nie tyle nad upadkiem, co nad likwidacją Święta 22-go Lipca (Konstytucja PKWN). Akurat w tym dniu się urodziła i przez dłuższy okres czasu przyzwyczajała się, że Święto Państwowe, jest również i JEJ ŚWIĘTEM!!! 
Jedziemy bocznymi drogami przecinając Mińsk Mazowiecki, ku naszemu zdumieniu droga bardzo dobrej jakości, niedawno remontowana, jeszcze nie ma na niej kolein od dużej ilości tirów podążających tędy na wschód.
że z miejsca zdecydowaliśmy - jechać! Niedziela. Słońce. Ciepło (w miarę: 10stopni). Kierunek - Świętokrzyskie.
Byle do trasy na Kraków, później już lepiej. Nie tylko my doszliśmy do wniosku, że nie ma co siedzieć w domu,
Z obiadkiem nie było problemów, bo na miejscu był "Sfinx" (troszkę lepsze niż McDonalds). Problemy się zaczęły, kiedy usiłowaliśmy się napić "Grzańca Galicyjskiego". Tak trafiliśmy do Capri na Smolnej. Mała knajpka, o bardzo przytulnym wnętrzu. Przy grzanym piwku (z sokiem), układaliśmy sobie plany na dzisiaj.
Już jesteśmy zmęczeni pogodą i tym, że nie można się nigdzie wyrwać. Wreszcie pani Ela proponuje wyjazd na kilka dni w Tatry.
to jest około 2 i pół godziny spaceru. Nam się spieszy, bo chcemy dzisiaj jeszcze coś zobaczyć, więc bierzemy rowery (9 PLN od sztuki) i jedziemy powolutku do góry. Plecaki miło nas obciążają, ale to zawsze lepiej niż iść. I lepiej i szybciej. Po 13 jesteśmy już przy schronisku.
Szlaki od Hrebienioka rozchodzą się dopiero po minięciu Chaty Kamzika. Idziemy przez las. Jest już stosunkowo późno, więc i turystów sporo, ale powoli się wykruszają.
Jadąc autobusem na dworzec, uświadamiam sobie, że zachowałem się tak, jak ten chłop jadący na pole, który wszystko wziął (przecież ze trzy razy sprawdzał po drodze), i na miejscu stwierdził, że pługa zapomniał...